Zapchany katalizator

katalizator-rozciety

Problemy z zapchanym katalizatorem zaczęły się w moim aucie przy przebiegu 129 tys. kilometrów. Na początku objawy były niezauważalne. Czułem spadek mocy, ale strata była tak powolna i znikoma, że długo trwało zanim zorientowałem się o co kaman. Wydaje mi się, że problemy z katalizatorem zaczęły się jakieś 5-6 miesięcy wcześniej. Poczytajcie jak to się skończyło.

 

 

 

[ad#ad1]

 

 

Objawy zapchanego katalizatora

Auto powoli zaczęło stawać się coraz słabsze, traciło moc stopniowo, powolutku. Podczas wyprzedzania musiałem kręcić silnik na wysokich obrotach aby wyprzedzić. Sądziłem, że to kwestia niskiej jakości paliwa, ogumienia z większym oporem toczenia (w międzyczasie była zmiana opon). Teraz wiem, że to nie była ich wina. Małymi kroczkami katalizator zbliżał się do wymiany.

 

Rozcięty katalizator

Spalanie wzrosło o około 1-1,5 litra na 100 km. Jak wcześniej auto zużywało w mieście nawet 8,2 litra/100km tak teraz nie dawało się zejść poniżej 8,7-9,5 litra i to przy spokojnej jeździe. W trasie, przy prędkościach rzędu 100-140 km/h przed uszkodzeniem paliło 7,5 litra, tak teraz zaczęło palić więcej, jakieś 8,5 litra/100 km.

Różnice w szybkości, dynamice, spalaniu były tak niewielkie, że ciężko było się zorientować.

Ostatnie dwa tygodnie to już widoczne objawy się nasiliły. Przede wszystkim podczas ruszania auto szło jakby brakowało mu powietrza. Wrzucam jedynkę, dodaję gazu zaczyna przyśpieszać i  w tym momencie dostaje doła, łapie jakby drugi oddech i dopiero wolno przyśpiesza. W przeddzień jak odmówiło całkowicie posłuszeństwa dynamika była zerowa, ledwo jechało, dodawało się gazu i odczucie było takie, że pomagało odjęcie gazu aby auto w ogóle jechało. Prędkość maksymalna jaką dało się jechać wynosiła najpierw 100km/h, za następny dzień już tylko 90km/h, w kolejny 80km/h itd. aż do stopu. Podczas przyśpieszania spod maski dochodził dźwięk buczenia.

Zatkany katalizator

katalizator-od-spodu

Katalizator wykruszył się mniej więcej do połowy metalowej puszki w jakiej jest zamocowany. Góra się pokruszyła i zatkała małe otworki uniemożliwiając przepływ spalin.

Ostatecznie zaświeciła się kontrolka emisjo spalin (silniczek) i auto miało problemy z uruchomieniem. Nie moglem odpalić, a jak już zapalił trzeba było trzymać wciśnięty pedał przyspieszenia żeby nie zgasł.

Wymiana katalizatora była nieuchronna.

Objawy mylące

Podczas jak ostatnie dwa tygodnie katalizator kończył swój żywot wydawało mi się nadal, że to coś innego. Auto zaczęło burczeć / buczeć. Przy próbie przyśpieszenia pierwsze zawsze zaburczał, pół-sekundowy dół bez ciągu, no zaczynał ciągnąć. Siły nie miał zbyt wiele, czuło się że jakiś słaby jest.

Podniosłem maskę i dźwięki dochodziły z okolicy filtra powietrza. Objaw występował ciągle i nasilał się z każdym dniem. Wyjąłem filtr i jak przygazowałem to filtr cały drgał, ciągnął powietrze, że rękę urywało ale cała rura dolotowa dostawała wibracji i buczało z jej wnętrza.

Przed zdjęciem obudowy i sprawdzeniem, patrząc tylko na dźwięk dochodzący wydawało się jakby nie było ciągu, jakby układ dolotowy był zapchany. Myślałem, też że to czujnik temperatury powietrza dolotowego, ale jak się okazało to nie to.

Wymiana katalizatora

Decyzja o wymianie była nieunikniona. Podobno można wykruszyć zawartość katalizatora. Jednak Opel Astra G ma dwie sondy lambda. Jedną przed katalizatorem, w kolektorze wylotowym, drugi za katalizatorem na rurze. Wywalenie tego elementu może więc zakłócić pracę układu kontroli składu mieszanki. Podejrzewam, że kontrolka spalin świeciła by się non stop, a silnik przeszedł do pracy w tryb awaryjny.

Wybór katalizatora też był prosty. Nowy oryginalny kosztuje ok. 3000 zł plus wymiana.W Astrze katalizator jest razem z kolektorem wylotowym, pewnie stąd ta wysoka cena. Pewnie, że wolałbym oryginał, ale koszty naprawy i oryginał są tak wysokie, że dałem sobie spokój i wybrałem zamiennik. Katalizator uniwersalny kosztował mnie 1300 zł z wymianą brutto.

Wymienia się tak jakby tylko wkład katalizatora, a zostawia kolektor. Mechanik odciął stary katalizator na wysokości kolektora i dospawał nową część.

W skrócie

Słabe osiągi, buczenie z filtra powietrza, zwiększone spalanie, słaba dynamika, problemy z odpalaniem, auto ledwo jedzie, dziura przy przyśpieszaniu, słabe powolne napieranie prędkości. To w skrócie objawy uszkodzonego katalizatora.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że moje objawy zatkanego katalizatora pomogą wam w diagnostyce waszych samochodów. Myślę, że moja historia jest uniwersalna i niezależna od marki i modelu auta.

Powstaje pytanie o trwałość układu wydechowego. Samochód ma przejechane niecałe 130 tys. kilometrów, a już konieczna była wymiana katalizatora. Czy tylko mnie się wydaje, że to odrobinę za wcześnie?

Stary katalizator można podobno sprzedać, można odzyskać kilka groszy na wymianę.

 

[ad#ad1]

24 myśli nt. „Zapchany katalizator

  1. W czasach kiedy katalizatory dopiero się pojawiały, wystarczały na 300 i więcej tysięcy kilometrów bo były po prostu porządnie wykonane (z zapasem) ale teraz producenci stosują tzw. optymalizację kosztów czyli wsadzają tani syf obliczony(!) na przetrwanie okresu gwarancyjnego a potem klient wyskoczy z forsy na nowy bo jak nie, to mu się fura udławi. Dzisiaj wszystko da się wyliczyć z pomocą komputerów, również w księgowości. Ten katalizator był widocznie wyliczony na 200kkm, tyle że w Niemczech.

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 12 Słabe 2

  2. Dzisiaj czytałem artykuł w jednej z gazet samochodowych. Opisywany był test długodystansowy nowego polo, gdzie przy 92kkm padł katalizator. Porównując trzeba się tylko cieszyć, że w Astrze katalizator wysiadł przy 130kkm.

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 9 Słabe 1

  3. koledzy u mnie też słychać dziwne buczenie przy przyśpieszaniu i autu brak mocy czy to katalizator prosze o pomoc moje gg 4387952

    Hot debate. What do you think? Dobre 8 Słabe 5

  4. Mam fiata z 1999 roku, przejechane 200tys km i zero problemów ze strony katalizatora. Auto od nowości w moich rękach. Także jakieś kiepskie te wasze niemieckie fury.

    Hot debate. What do you think? Dobre 13 Słabe 14

  5. mam skode fabia rok 2008, przejechane 33tys km. padl katalizator, w salonie krzykneli mi 3300 z wymiana i zabieraja stary katalizator. niestety gwarancja minela 3 miesiace temu. niestety katalizator uszkodzony byl z winy serwisu, poltora roku temu w nowym aucie padl wtryskiwacz, ktory pewnie zalal katalizator benzyna. serwis stwierdzil ze wymieni wtryskiwacz a katalizator jeszcze pochodzi z 2 lata i po gwarancji klient juz zaplaci. wstawilem zamiennik u podworkowego mechanika i jest git. szczerze odradzam naprawe auta w orginalnym serwisie!

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 10 Słabe 1

  6. Witam w oplu astra 1,4 2006r zapaliła się kontrolka emisjo spalin -(silniczek)-błąd 0136 wymieniłem sonde za katalizatorem przejechałem 30km i znów to samo
    czy przyczyną może być katalizator ?
    proszę o pomoc

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 14 Słabe 1

  7. Jak katalizator jest uszkodzony to zazwyczaj się zapycha i nie można jechać, silnik się zadławi. Więc to raczej nie katalizator. W Astrze F miałem taki przypadek, że ta kontrolka silnika zapaliła się jak miałem rozładowany akumulator. Ale tam ta kontrolka w książce obsługi jest opisana, że sygnalizuje kłopoty z układem elektronicznym samochodu.

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 3

  8. Dzięki Stary. Mam Nissana Questa 3.5 (240 KM). Kupiłem go dwa miesiące temu i nie miałem pojęcia jak to auto powinno jeździć. Zdawało mi się, że jest dość szybkie jak na swoją masę (2,5 t). Ale strasznie buczało przy przyśpieszaniu i nie bardzo chciało jechać. Słabło z dnia na dzień. I wtedy trafiłem na Twój artykuł. Dziś jestem po wymianie trzech katalizatorów (3 tys zł, ale co tam). Teraz zamist samochodu mam rakietę, która na dodatek mniej pali. Objawy były dokładnie takie jak opisałeś. Twój artykuł pozwolił mi uniknąć długotrwałych poszukiwań ustareki. Pozdrawiam.

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 6 Słabe 2

  9. A nie lepiej sprzedać stary katalizator i wtedy zwróci się część kosztów?

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 5 Słabe 1

  10. Ukryte ze względu na niski Ocena komentarza. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Poorly-rated. Like or Dislike: Dobre 6 Słabe 12

  11. Zapytanie z e-maila:

    W moim aucie od jakiegos 1,5 roku wyswietla sie check engine z błedem
    slabej wydajnosci katalizatora.
    Ostatnio przy przyspieszaniu zaczął szarpać kolo 3-4 tyś obrotow.
    Czy tez miales moze taki objaw?
    Piszesz ze dospawali Ci uniwersalny katalizator. Czy kojarzysz moze
    gdzie takie cudo dostac?

    Odpowiedź:

    Nie wiem gdzie można kupić uniwersalny katalizator, ale chyba samemu nie opłaci się go kupować. Firma za wspawanie policzy ci wtedy więcej. Samemu trudno wspawać, trzeba mieć spawarkę lepszą niż elektrodowa.
    Szarpania nie miałem.
    Na samym początku jak zaczął się zatykać, czego nie zauważyłem, to tylko trzeba było go mocno piłować na wysokich obrotach żeby miał moc, a i tak słabo szedł. Ale nigdy nie szarpał.
    Poczytaj w książce auta o check engine, bo ona chyba nie wskazuje małej wydajności katalizatora. U mnie wskazuje zły skład mieszanki, a jak miga możliwość uszkodzenia katalizatora. Generalnie chodzi o to, że spaliny się nie zgadzają na sondach przed katalizatorem i tą za nim.
    Być może to sonda lambda.
    Szarpanie miałem, jak zatykał mi się wtryskiwacz gazu (jak jeszcze miałem lpg), ale to tak szarpało, że blokowało koła i auto dęba stawało.
    Kiedyś w Escorcie miałem taki efekt, ale to znowu było jakieś słabej jakości paliwo. Po zatankowaniu na normalnej stacji problem ustąpił.
    Moim zdaniem jeśli masz moc, to nie katalizator.

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 2

  12. W lanosie miałem podbna historię. Przestał jeździć i już. Ale fachmani wywalili bebechy z katalizatora i założyli z powrotem skorupkę. Zaczął znowu jeździć jak burza. Na alledrogo znajdziecie nawet tłumiki do tego autka montowane zamiast katalizatora.

    Oceń komentarz: Dobre 3 Słabe 1

  13. W 2008 roku kupiłem skode fabie 14 16v po gwarancij z przebiegiem 78tyś. Po ok.5tyś. przejechanych objawy jak opisujecie:słaby dziury przy przyspieszaniu rzegot jakbł skrzynia mi się rozlatywala,a tu co- rozleciała mi się porcelanka katalizatorze-myślę tragadia.Znajomy mechanik wywalił kat. i w drogę.Kilka razy kasowałm lampkę silniczka a ona i tak się zapalała.Za każde kasowanie pół stówy.Na początku autko trochę wariowało:słabło szarpało wchodziło na jakieś dziwne obroty ala po kilku miesiącach się wszystko,, ułożyło”Od tej pory jeżdzi pięknie,lampka silniczka pali się na stałe autko ma moc nie dusi się.Będę sprzedawał autko i zastanawiam sie nad kupnem kat. uniwersalnego bo jak tu teraz wytłumaczyć że auto jest bez kat. kupującemu?przecież auto jest nie sprawne bo lampka się świeci.Tylko czy uniwersal nie zkłuci ustawień spalania która sam silnik sobie dobrał-cz ni zrobie większej szkody montując go to jest pytanie

    Oceń komentarz: Dobre 2 Słabe 4

  14. @tomekch
    Świecąca lampka to tylko sygnalizator złego spalania wykrytego na 2 sondach lambda jakie są w Astrze G. W tym momencie jak nie masz katalizatora silnik przechodzi w tryb awaryjny i podaje bogatszą mieszankę aby zapobiec ewentualnemu wypaleniu zaworów przy zbyt ubogiej. Teoretycznie powinno wzrosnąć spalanie a osiągi powinny być mniejsze.
    Ja mam katalizator uniwersalny już od kilku lat i auto jeździ dobrze, brak błędów, brak jakichkolwiek problemów z jadą, odpalaniem, zużycie paliwa w normie, itp.itd.
    Jakikolwiek katalizator jest lepszy niż jego brak.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 1

  15. jeżdżę ze świecacą lampką silniczka już prawie 3 lata i nie zauwazyłem problemu -normalnie przyspiesza itp tylko nie wiem co dzieje się w środku silnika czy mógłbym rozwalić silnik przez ten tryb awaryjny -ale samochód normalnie jeżdzi i czy tyle czasu by jeżdził na tym trybie awaryjnym????

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 3

  16. Tyle czasu może jeździć jak najbardziej.
    Parametry są sprawdzane przez komputer raz na jakiś czas, np. co kilka kilometrów, albo kilka uruchomień. Jeśli check engine się świeci znaczy że błędy nie ustąpiły.
    Jak komputer wyłapie błąd na czujniku, to gdy go naprawisz, to nie trzeba kasować błędów w komputerze, on sam je skasuje po kilku uruchomieniach albo kilkudziesięciu przejechanych kilometrach.
    Tryb awaryjny jest właśnie po to żeby nic się nie zepsuło w silniku. Zobacz jakie błędy masz na komputerze. Jeśli masz Opla Astrę G (II) to wciśnij jednocześnie gaz i hamulec i potem przekręć kluczyk, powinna zacząć migać kontrolka spalania (silniczek tzw. check engine). Zliczasz mignięcia lampki, 10 mignięć to zero, kody są 4-czyfrowe, między cyframi i błędami jest dłuższa przerwa.
    Przy braku katalizatora powinieneś mieć pewnie któryś z tych błędów:
    0421 Sprawność katalizatora wstępnego (rząd cylindrów 1) za mała
    0422 Sprawność katalizatora głównego (rząd cylindrów 1) za mała
    0423 Sprawność katalizatora podgrzewanego (rząd cylindrów 1) za mała
    0424 Temperatura katalizatora podgrzewanego (rząd cylindrów 1) za mała
    0430 Sprawność katalizatora (rząd cylindrów 1) za mała
    0431 Sprawność katalizatora wstępnego (rząd cylindrów 1) za mała
    0432 Sprawność katalizatora głównego (rząd cylindrów 1) za mała
    0433 Sprawność katalizatora podgrzewanego (rząd cylindrów 1) za mała
    0434 Temperatura katalizatora podgrzewanego (rząd cylindrów 1) za mała

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 5 Słabe 1

  17. Dzięki za pomoc-choć trzeba było mi tłumaczyć jak małemu dziecku.Muszę zrobić z tym porzędek.Mam nadzieję że nie tylko mnie się trochę rozjaśniło na ten temat.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 1

  18. Mojej siostrze padł czujnik, wyłączyłem go. Auto „chodzi” w trybie awaryjnym ok. 7 mies. Nic mu sie nie dzieje. Spalanie, przyśpieszenie, ogólnie silnik OK!

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

  19. Pingback: Anonim

  20. Ukryte ze względu na niski Ocena komentarza. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Poorly-rated. Like or Dislike: Dobre 1 Słabe 6

  21. Ukryte ze względu na niski Ocena komentarza. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Poorly-rated. Like or Dislike: Dobre 0 Słabe 6

  22. @azazeel

    Bzdury pleciesz.

    Właśnie wymieniłem katalizator w stilo 1.4 po przebiegu 125tys.km
    Objawy identyczne jak w artykule.
    Wykręciłem sonde przed katalizatorem i auto wchodziło na obroty normalnie, spaliny miały gdzie uciec. A jak wykręciłem sonde za katalizatorem to mało co spalin leciało.
    Po wymianie auto normalnie jeździ.

    Dmuchałem w nowy katalizator i wrażenie jak bym dmuchał w pustą rurę, a wten zatkany to coś przechodziło ale mocno wyczuwalny opór w dmuchaniu – tak jakby dmuchać balon.

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>