Tani bagażnik dachowy do Passata B6 do przewożenia mebli

Potrzebujesz przewieźć nieduży bagaż na dachu swojego Passata B6? Opiszę jedno z możliwych rozwiązań, które być może spełni twoje oczekiwania.

Najtańszy bagażnik dachowy do Passata B6 Kombi, najlepszy współczynnik cena/jakość. Oczywiście nie ma nazwy i można go kupić w dowolnym sklepie internetowym lub serwisie aukcyjnym. Ceną bije rozwiązania tak zwanych uznanych producentów o głowę. Podczas gdy bagażniki dachowe takich firm jak Thule, Taurus, Interpack potrafią kosztować kilkaset złotych, a nawet grubo ponad tysiąc złotych nasz skromy bagażnik kosztował 130zł plus koszty wysyłki.

Nominalne obciążenie tego bagażnika wg. danych producenta to całe 100 kg.

Jak widać na załączonym obrazku nie było problemem przewieźć na nim paczek z meblami ważącymi ok. 74 kg. Jazda przez 100 kilometrów odcisnęła co prawda na nim delikatne piętno w postaci małego ugięcia, ale poza tym nic złego z bagażnikiem się nie działo.

Paczki zamocowałem pasami wprost do relingów. Jednak nie miałem odwagi aby kotwiczyć je wyłącznie do belek dachowych bagażnika. Podejrzewam, że opisana w instrukcji nośność tego bagażnika jest zawyżona i w rzeczywistości jest mniejsza.

Bagażnik mogę polecić każdemu, kto potrzebuje okazyjnie przewieźć ładunek na dachu. Nie trzeba wydawać dużych sum, żeby mieć całkiem solidnie wykonane belki dachowe na relingi do Passata B6.

Jak czytałem o belkach oryginalnych VW to podobno mocno hałasują w porównaniu z np. Thule. Na portalu aukcyjnym widziałem nawet ofertę za 350zł, co wydaje się trochę podejrzane, zwłaszcza że w ASO VW kosztują chyba trzy razy tyle. Najtańsze belki na relingi nie są najcichsze, ale nie tego od nich oczekiwałem. Najlepiej nie przekraczać 100 km/h, przy czym wydaje mi się, że jednak większość hałasu generowały taśmy mocujące, a nie same belki.

Mocowanie i uchwyty belek są na pierwszy rzut oka solidne.

Jak położymy je na relingach ładnie leżą, ale jak dociśniemy od góry bagażem, to widać, że łapa, która ma chwytać reling od dołu, już do niego nie dolega, jest między relingiem, rantem dobry centymetr luzu. Łapy mocowania mają gumy, ale nie od góry. Tutaj jest tylko plastik. Dlatego zdecydowałem się poświęcić starą dętkę rowerową aby zabezpieczyć relingi. Bagażnik nie wystaje poza obrys samochodu, a jednocześnie jest na tyle szeroki, że można na nim przewozić przedmioty o znacznej powierzchni.

Na koniec kilka zdjęć samej konstrukcji bagażnika. Jak przyjrzymy mu się z bliska, to okazuje się, że produkt naprawdę jest budżetowy. Jakby chcieć odpięć zamek w tym bagażniku to na dobrą sprawę potrzebujemy niewielki śrubokręt, podważamy blaszki od spodu i wychodzi całość zamka razem ze śrubą dociągową. Z drugiej strony jeśli ktoś nie będzie z tym bagażnikiem wyprawiał cudów, to sądzę, że jego konstrukcja jest na tyle solidna, że spokojnie wytrzyma. Estetyka wykonania jak najbardziej na plus, może nie jest to wszystko wymuskane, ale jestem pod pozytywnym wrażeniem standardu wykończenia.

Na koniec odpowiedź na pytanie czy warto kupić tani bagażnik dachowy, czy dopłacić za lepszą firmę. Powiem tak. Do przewożenia roboczego rzeczy jest jak najbardziej OK. Nie warto kupować wypasionych bagażników, jeśli chce się przewieźć po prostu ładunek z punktu A do punktu B. Natomiast jakbym miał jechać na wakacje z rodziną, to raczej wybrałbym coś lepszego. Raz, że ładniej wygląda, może mniej huczy, no i nie będą na mnie patrzeć jak na dziwaka z bagażnikiem za stówę.

A do takiego przewożenia rzeczy, to mi wszystko jedno. Ma zrobić robotę i z tego najtańszy bagażnik na rynku wywiązał się znakomicie.

Jeszcze drobna uwaga. Nie wiem, czy jakbym miał na dachu lepszy bagażnik, to też nie zabezpieczył bym go dodatkowymi pasami. Dla mnie te rozwiązania nie są do końca bezpieczne. Oglądałem kilka porządnych bagażników i żaden nie miał dobrze dopasowanych uchwytów do relingów w moim aucie. Odniosłem wrażenie, że jeśli przy ostrym hamowaniu miałbym bardziej obciążony przód bagażnika, to tył wyleci w powietrze. Łapy z końcówkami, które mają niby chwytać reling od spodu albo były poza relingiem, albo to wszytko tak odstawało, że nie sprawiało w żadnym stopniu wrażenia solidności. Thule miało jeszcze największe uchwyty i patrząc na crash testy wypada dobrze, ale przymierzałem do relingów w Passacie i przepraszam, ale za takie pieniądze, to chyba powinno to być lepiej dopracowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.